Koniec roku to moment szczególny.
Naturalny punkt zatrzymania – nie po to, by coś oceniać, ale by zauważyć, co już się dokonało i zrobić miejsce na to, co może przyjść dalej.
W praktyce jogi zmiana nie jest czymś nadzwyczajnym. Jest stałym elementem procesu.

Ashtanga Joga uczy nas, że praktyka nigdy nie jest taka sama.
Ciało się zmienia. Oddech się zmienia. Umysł się zmienia.
To, co wczoraj było dostępne, dziś może być trudne.
To, co dziś wydaje się niemożliwe, jutro staje się naturalne.

I właśnie w tym tkwi sens praktyki – w gotowości do bycia z tym, co jest, bez przywiązania do formy.

Zmiana bywa niewygodna. Czasem rodzi niepewność, czasem opór, czasem potrzebę kontroli.
Ale joga przypomina, że opór nie znika przez unikanie zmiany, lecz przez świadome wejście w nią, z oddechem, uważnością i zaufaniem. Koniec jednego etapu nie musi oznaczać straty.
Często jest zaproszeniem do pogłębienia, do praktyki bardziej szczerej, bardziej świadomej, bliższej temu, kim naprawdę jesteśmy w danym momencie życia. W Ashtanga Jodze nie przyspieszamy procesu. Nie przeskakujemy etapów. Pozwalamy, by praktyka prowadziła nas dalej, krok po kroku, oddech po oddechu.

Zamknięcie roku to dobra chwila, by zadać sobie proste pytania:
– czego już nie muszę trzymać?
– na co mogę zrobić miejsce?
– jaką jakość chcę wnieść do swojej praktyki i do swojego życia w nadchodzącym roku?

Rok 2026 nie musi przynieść gotowych odpowiedzi.
Wystarczy gotowość, by pozostać w procesie.
Z otwartością. Z ciekawością. Z zaufaniem do drogi, która odsłania się wtedy, gdy przestajemy ją kontrolować.

Niech nowy rok będzie przestrzenią na praktykę, która jest żywa.
Nieidealna. Prawdziwa.

Namaste!